Moje własne biuro projektowe

Moje własne biuro projektowe

Od zawsze chciałam być architektem. Jako dziecko rysowałam różne domki i ogrody, wiadomo, że nie wyglądało to profesjonalnie, ale się starałam. Rysowanie ludzików, czy zwierzaków mnie nie interesowało. Chodziłam na kółko plastyczne, dodatkowe lekcje rysunku, potem także do szkoły plastycznej. Potem zdobyłam tytuł magistra na studiach architektonicznych i poszłam do pracy.

Biuro projektowe założone we Wrocławiu

biuro projektowe WrocławPoczątkowo byłam stażystką, jeszcze na studiach, potem samodzielnym architektem. Dostawałam do robienia coraz bardziej skomplikowane, ambitne projekty. Jednak nadal nie czułam, że zaspokajam swoje ambicje. Nudziły mnie powtarzalne projekty domów jednorodzinnych, większość klientów nie lubiła eksperymentów i nowoczesnych projektów. Postanowiłam, że otworze własne biuro projektowe wrocław. Długo dojrzewałam do tej decyzji, ale nie widziałam dla siebie przyszłości w firmie. Chciałam raczej zwrócić się ku projektowaniu hoteli, restauracji, budynków usługowych, a nie mieszkalnych, bo te mnie nudziły. Znałam ludzi z branży, ekipy budowlane, wiedziałam od czego zacząć. Jedynie kwestie dokumentacji i finansów mnie przerażały, bo poza rozliczeniem PIT-ów, nigdy niczego nie robiłam z księgowości. Od razu zabrałam się za szukanie biura rachunkowego, które pomoże mi tez założyć własną działalność i będzie mi przygotowywało comiesięczne rozliczenia. Sama zabrałam się za przygotowanie oferty, zrobienie strony internetowej, czy reklamą działalności. Rozsyłałam prospekty ofertowe do różnych instytucji i klientów, którzy nie tylko chcieli wybudować coś nowego, ale także zmodernizować coś starego. Planowałam także w przyszłości poszerzyć ofertę na projektowanie wnętrz. Do tej pory robiłam takie projekty tylko hobbystycznie, po znajomości czy dla rodziny. Teraz jednak chciałam to także przekuć we własny biznes, zrobie jakieś dodatkowe kursy, zacznę czytać prasę branżową. Wszystko da się załatwić, jeśli człowiek tego naprawdę chce. Ale to takie zajęcie dodatkowe, a trzeba się skupić na pracy bazowej, czyli na pozyskiwaniu klientów, bo referencje w tej branży są najważniejsze.

Moje biuro działa na razie od miesiąca. Miałam wiele trudności z jego założeniem, ale grunt że się udało. Początki zawsze są trudne, jednak nie ma co się zrażać. Może mam teraz mniej zleceń, ale przynajmniej robię to co lubię, a nie to co muszę. W gruncie rzeczy odejście z pracy było dobrą decyzją, patrząc perspektywicznie. Liczę, że jeszcze odniosę sukces i będę lepsza niż firma w której wcześniej pracowała.