Jak zostałam konsultantką ślubną?

Jak zostałam konsultantką ślubną?

Już od jakiegoś czasu pracowałam w dużym hotelu jako recepcjonistka. Bardzo lubiłam tę pracę, ponieważ dawała mi ona możliwość codziennego kontaktu z ludźmi. Mimo, że jest to praca ciężka to mam satysfakcję, kiedy widzę gości zadowolonych z pobytu w hotelu. Jako że hotel ten ma bardzo dużą liczbę pokoi oraz kilka większych sal, bardzo często odbywają się u nas wesela. Pracują więc u nas również konsultanci do spraw przyjęć, w tym również konsultantki ślubów. Przez długi czas przypatrywałam się ich pracy, ale ostatnio dostałam możliwość by sama spróbować swoich sił w tej dziedzinie.

Trzydniowe szkolenie na konsultanta wiele mnie nauczyło

konsultant ślubny - szkolenie trzydnioweW ciągu dwóch miesięcy (i to przed samym sezonem letnim) odeszły z hotelu dwie bardzo dobre konsultantki ślubne. Jedna z nich zaszła w ciążę, a druga zmieniła miejsce zamieszkania. Firma potrzebowała kogoś nowego na tzw. „już”. Jako, że każdy hotel rządzi się swoimi prawami, ma inne standardy i sposoby na organizację przyjęć, mój szef stwierdził, że potrzebuje kogoś, kto dobrze, zna strukturę hotelu i panujące tu zwyczaje. W ten właśnie sposób trafiłam na szkolenie na konsultanta ślubnego. Zdecydowałam się na uczestnictwo w kursie o nazwie „konsultant ślubny – szkolenie trzydniowe„, ponieważ jego zawartość wydawała mi się bardzo odpowiednia. W naszym hotelu są organizowane wesela również dla par z zagranicy. Z doświadczenia wiem, że tego typu przyjęcia często różnią się troch od naszego polskiego wyobrażenia o dużym, hucznym weselu. W kursie tym jednym z tematów było właśnie to jak zorganizować wspaniałe wesele, nawet dla pary o odmiennej wizji i pochodzących z różnych kultur. Mam za sobą już organizację kilku ślubów i wiedza, którą udało mi się zdobyć na szkoleniu była przydatna. Często stosowałam się do rad, które zasłyszałam w trakcie szkoleń. Jestem z siebie i ze swojej pracy naprawdę dumna.

Przyznam szczerze, że w trakcie kursu nauczyłam się naprawdę dużo. Cieszę się, że wybrałam się właśnie na kurs trzydniowy na konsultanta. Wydawać by się mogło, że nie miałam zbyt dużo czasu na to by przygotować się do nowej roli, ale takie kilkudniowe szkolenie zdecydowanie bardzo pomogło mi dowiedzieć się więcej o pracy konsultanta ślubnego i dało trochę doświadczenia. Prowadzący szkolenie byli niezwykle profesjonalni i zorganizowali w swojej karierze setki przyjęć weselnych, o różnych motywach przewodnich i dla ludzi, którzy mieli różne wyobrażenia o tym jak powinno przebiec przyjęcie by było dla nich niezapomniane do końca życia.